Spider-Man Online Forum

Pełna wersja: Mary Jane
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam!

Chciałem się dowiedzieć, co myślicie o Mary Jane Watson.
Moim zdaniem spełniła się lepiej niż Gwen Stacy w TAS-M1 i TAS-M2.
Czy Dunst w roli MJ sprawdziła się lepiej od Stone jako Gwen? Nie powiedziałbym. Ale nie powiem też, że wypadła od Niej gorzej. W ogóle to dwie zupełnie inne postaci z dwoma zupełnie innymi podejściami do Petera/przez Petera. Faktem jest, że MJ może wkurzać ciągłym zrywaniem z Peterem, ale nie dziwię Jej się, chyba nikt się nie zdziwi. Dla mnie obie aktorki spisały się świetnie w swoich rolach.
Lecz Gwen Zginęła w TAS-M2. Z kim Peter będzie miał romans w TAS-M3 i TAS-M4? Będzie MJ? Czy nie?!
MJ miała się pojawić już w TAS-M2. Jednak jak sądził Webb, chciał skupić się bardziej na relacji Gwen - Peter, więc wyrzucił wątek nowej dziewczyny, a prawda jest taka, że fani po prostu mocno zjechali tę postać.
To prawda. Trochę Szkoda.
No chyba nie
Dlaczego?
Zastanawiam się, czy nie zaprosić do wątku Revana.
Kirsten Dunst jako aktorka jest 0K i grała MJ niezgorzej, acz jeśli chodzi o to jak postać MJ została ujęta w scenariuszu to jest to duże odejście od tego kim była MJ w okresie poznawania Petera. To właśnie Gwen była taka ułożona, MJ była taka bardziej zabawowa.
To prawda, ale to MJ została jego żoną. A to że MJ jest zabawowa, to właśnie moja ulubiona w niej cecha, poza tym że jest ładna, i (jak to opisał nasz pajączek) robi świetny masaż.
(15.08.2014 , 10:55)Spider-Kapi napisał(a): [ -> ]A to że MJ jest zabawowa, to właśnie moja ulubiona w niej cecha

No to w wersji Dunst nie bardzo powinna Ci podchodzić, gdyż poza sceną w kuchni Harrego w trzeciej części, to MJ jest stosunkowo spokojna.
Tak. I co?
Odświeżyłem sobie w ostatnich dniach całą trylogię Sama Raimi, wiedząc że za kilka dni wybieram się zobaczyć Spider-Man Homecoming.

Muszę przyznać, że casting głównych bohaterów do dzisiejszego dnia mi nie odpowiada, a Kirsten Dunst w roli MJ chyba najbardziej. O ile w pierwszej części jeszcze jakoś ujdzie, prawdopodobnie ze względu na to, iż mimo że jest powodem większości wydarzeń, sama nie bierze w wielu z nich bezpośredniego udziału. Tak w pozostałych dwóch częściach, gdzie jest jej znacząco więcej i jej rola jest też ważniejsza, momentami miałem jej na prawdę dosyć. Nie wiem czy to było zamierzone, ale powiedziałbym że wręcz irytowała swoją obecnością na ekranie.

Za to Emma Stone w roli Gwen w filmach Marca Webba, była genialna, nic dodać nic ująć.
(16.08.2014 , 11:03)Spider-Kapi napisał(a): [ -> ]Tak. I co?