Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Główny czarny charakter: Electro
#41
(05.12.2013 , 18:12)Doctus napisał(a): Kimś kto wypaczy z serii filmowej wszelką komiksowość i te superbohaterską groteskę którą tak kocham?

Chyba nie mówisz o Nolanie ? Wiesz wydaje mi się że facet tchnął nowego ducha czy też ciekawą swoją wizję w postać Batmana. O ile zakończenie ostatniego filmu kompletnie było uważam nie trafione, o tyle zacząłem je rozumieć patrząc z samej perspektyw komiksu The Dark Knight Returns. Co nie oznacza że nie cenie wyżej dwóch filmów Tima Burtona, cenie z sentymentu. Poza tym nawet nie będę się wdawał w dyskusje który Joker był lepszy, bo moim zdaniem kult czy też lepszość kreacji Heatha Ledgera polega na tym że zginął. A to moim nie powinno mieć wpływu na rzeczywista i obiektywną ocenę. Ale to oczywiście moje zdanie

(05.12.2013 , 18:12)Doctus napisał(a): No własnie, jest jedno ale. To są dobre filmy, tylko jeśli patrzeć na nie przez wzgląd kina akcji, czy bardziej neutralnego widza.

Nie koniecznie, uważam że siła tej trylogii tkwi w jej uniwersalności. Ona jest zarówno skierowana do laika czy jak to mówisz neutralnego widza, jak i do zapalonego fana Batmana. Zastrzeżenia mam tylko takie że Christopher Nolan trochę przesadził w trzecim filmie z Batwingiem czy z zakończeniem...

(05.12.2013 , 18:12)Doctus napisał(a): Gdyby Spider-Many Webba działy się w latach siedemdziesiątych, to własnie byśmy wymieniali się ochami i achami, jak dobrze że Electro w filmie ma w 100% komiksowy kostium.

Obawiam się jednak że nasze zachwyty nad kostiumem przyćmiłyby negatywne opinie na temat poziomu filmu. To tak jak z tym Jugosłowiańskim filmem Captain America z 1990 roku, główny aktor prezentował się w kostiumie znakomicie. Lepiej niż jego odpowiednik z Avengers i z The First Avenger, ale poziom filmu jest marny i nawet nie porównywalny. Za to Red Skull bardziej podobał mi się w nowej odsłonie Hugo Weavinga, facet umie grać wyraziste postacie...
Odpowiedz
#42
Cytat:Obawiam się jednak że nasze zachwyty nad kostiumem przyćmiłyby negatywne opinie na temat poziomu filmu. To tak jak z tym Jugosłowiańskim filmem Captain America z 1990 roku, główny aktor prezentował się w kostiumie znakomicie. Lepiej niż jego odpowiednik z Avengers i z The First Avenger, ale poziom filmu jest marny i nawet nie porównywalny. Za to Red Skull bardziej podobał mi się w nowej odsłonie Hugo Weavinga, facet umie grać wyraziste postacie...

Nie chodziło mi o potencjalny okres produkcji filmu, ale to jakby to mogło wyglądać gdyby filmy Webba działy się w latach siedemdziesiątych.
Odpowiedz
#43
Bring Back the Original Electro Big Grin
Odpowiedz
#44
Chcecie oglądać klasyczne kostiumy to musicie przerzucić się na produkcje XXX
Odpowiedz
#45
(13.12.2013 , 17:21)Lorenzo Fabbri napisał(a): Chcecie oglądać klasyczne kostiumy to musicie przerzucić się na produkcje XXX

Ale te kostiumy tylko w niewielkim stopniu przypominają te klasyczne Dodgy
Poza tym nie gustuje w produkcjach XXX, one mnie już niczym nie zaskoczą
Odpowiedz
#46
Niektórzy z Was już zapewne mieli okazję obejrzeć The Amazing Spider-Man 2 - jestem bardzo ciekawy, jakie są Wasze opinie nt. Electro w wykonaniu Jamie Foxx'a

Ktoś chętny do podzielenia się swoją opinią?
Odpowiedz
#47
Jak dla mnie Electro nie wypadł wcale źle ale mógłby być potężniejszy bo oba pojedynki z Peterem przegrał dość szybko ;(
Odpowiedz
#48
Electro nieźle wypadł, choć nie powiem, nie czuć było jakiejś wielkiej rywalizacji, na miarę Luke kontra Vader.

Motyw jego by nienawidzić Spidera taki hmm banalny dość.

Efekty specjalne za to oczywiście tip top.
Odpowiedz
#49
Cytat:Motyw jego by nienawidzić Spidera taki hmm banalny dość.

Banalny, ale biorąc pod uwagę sugestię scenarzysty jakoby Dillon od początku był lekko niepoczytalny (czy mówiąc językiem potocznym - miał nierówno pod sufitem) jest całkiem sensowna. Zalatuje mi to trochę Riddlerem z Batman Forever i Killianem z Iron Man 3 ale da się przeżyć. Electro był dobrym punktem filmu, choć nie tak interesującym jak Harry Osborn. Kiedy młody Goblin tylko wkraczał na ekran, miałem ciarki. Świetnie pokazana postać.
Odpowiedz
#50
A to ciekawe, ja raczej łaskawszym okiem na Electra patrzę. Jak go już Harry uwolnił to zmężniał. Harry mi jakoś nie zaimponował. Aktor mi nie bardzo pasował ani dzieje tej postaci w tym filmie, o czym już pisałem w głównym temacie o TAS-M2.

Ja nadal powtarzam, iż Spidey potrzebuje rywalizacji, która byłaby na miarę Luke vs Vader czy Goku vs Vegeta(ewen. Knorr)
Odpowiedz
#51
Harry to większy psychol od niego wg mnie Tongue
Odpowiedz
#52
Harry? Być może, ale electro wypadł całkiem nieźle Big Grin I to fakt, że mógłby być potężniejszy bo jednak nie tak sobie wyobrażałem tę postać w filmie hehe.
Spraw, by Twoja tłusta cera nabrała świeżości - http://pielegnacja-cery-tlustej.pl/
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości