Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Star Wars
Wolałbym żeby prawa zostały w Dark Horse i to za pośrednictwem tego wydawnictwa ukazywały się komiksy. W końcu robiło to przez 20 lat, fakt że ostatnio poziom tytułów czy też historii się obniżył. Karmazynowe Imperium III rozczarowało, podobnie obecnie trwająca seria o jakże oryginalnym tytule Star Wars ale były też serie uważam godne uwagi takie jak Dziedzictwo czy Czystka (ang. Purge). Swoją drogą zajrzałem na stronę Bastionu po więcej informacji na temat i opinie są różne, najbardziej zbulwersowała mnie jednak wypowiedz jednej osoby który jest oczywiście entuzjastom zmiany wydawnictwa - Zaczęli od jednego z najbardziej kontrowersyjnych komiksów i w mojej ocenie jednego z najgorszych, czyli Dark Empire, który początkowo miał wydać Marvel. Zawsze uważam że to dobry komiks oraz historia. Jednak jak widać każdy może mieć inny gust, lub go może nie mieć w ogóle. Sorry że mogę w tym momencie wyjść może na człowieka pełnego braku szacunku do zdania innych, ale to jest jedna z tych serii które cenie. Zresztą wydana u na za pośrednictwem TM-Semic i mam ją w swojej kolekcji, a skompletowanie jej po latach trochę mi zajęło. Wracając jednak do tematu to obawiam się że Marvel a więc Disney, zacznie teraz wydawać jakieś komiksowe prequele przed nadejściem firmowego Epizodu VII i że w ogóle EU w kwestii universum Star Wars mocno się zmieni niestety na gorsze. Oby tak się nie stało...
Odpowiedz
TM-Semic akurat nie wydało serii do końca - zabrakło dwóch zeszytów "Empire's End", których nie rysował już Cam Kennedy. A komiks... toporne dzieło, które nie tylko się zestarzało - trzecioosobowa narracja w tekście, klasyczny sposób prowadzenia ilustracji, który może odrzucać osoby wychowane w czasach dekompresji ( http://en.wikipedia.org/wiki/Decompression_%28comics%29 ), ale też strasznie odstaje od reszty EU i wprowadza masę durnych wątków (zbyt potężny Luke, zmartwychwstania imperatora, kompletnie nieprzekonująca podróż na ciemną stronę).

Z drugiej strony nie ma sensu jakoś szczególnie pluć na to - zapomniane już chyba (?) dzieło - bo na początku lat 90. Star Wars było już tak naprawdę zdychającą marką, a żadne EU do tamtego momentu nie istniało (sic!), były wydawane nieregularnie, luźno powiązane tytuły (przez Zahnem ostatnia powieść pochodzi z 1983 roku) i dopiero po spektakularnym sukcesie Dark Empire i Dziedzica Imperium zainteresowanie (podsycane ogłoszonym mniej więcej w tym samym czasie rozpoczęciem prac nad nową trylogią i edycją specjalną) tematem odżyło i zaprocentowało wydawaniem kolejnych powieści (wtedy z reguły fatalnych) i komiksów (co ciekawe w dużej części poprawnych lub bardzo dobrych)

Mimo wszystko mam do niego sentyment i bardzo lubie rysunki Kennedy'ego. Bardzo polecam, o ile jest jeszcze dostępne w sprzedaży, wydanie HC "Dark Empire Trilogy", które zbiera wszystkie rozdziały, handbooka i jeszcze sporo dodatków. Format albumu pasuje do omnibusów dark horse'a i nowych, mniejszych wydań egmontu. Jest też bliźniacze wydanie komiksowej trylogii Thrawna. http://www.darkhorse.com/Books/17-422/Star-Wars-Dark-Empire-Trilogy-HC

A zwolennikom historii radzę zapoznać się także z tym komiksem - http://en.wikipedia.org/wiki/The_Light_and_Darkness_War stworzonym przez ten sam zespół.


Swoją drogą mam nadzieję, że jeszcze przez jakiś czas Dark Horse zachowa prawa do wydawania powieści graficznych, bo jeżeli w przyszłym roku po prostu ustanie druk i oficjalna sprzedaż, to trzeba się wziąć w garść i w tym roku wydać fortunę na uzupełnienie kolekcji :/
Wesoły świr
Odpowiedz
(05.01.2014 , 01:29)Jackson napisał(a): TM-Semic akurat nie wydało serii do końca - zabrakło dwóch zeszytów "Empire's End", których nie rysował już Cam Kennedy.

No tak zabrakło ostatniego klona, jego wyprawy bez efektu na Korriban i poświęcenia Empatojayosa Branda. Cóż szkoda że tego nie wydali do końca, zabrakło kropki nad ''i''. Swoją drogą lubię rysunki tego autora, nadają komiksom ten mroczny klimat. Warto wspomnieć też o tym że z jego rysunkami wydano w Polsce również ceniony przeze mnie komiks z Boba Fettem i jego polowanie na pirata Bar-Koodę z brawurową wręcz ucieczką z jego okrętu Krwawej Gwiazdy...



Cytat:wprowadza masę durnych wątków (zbyt potężny Luke, zmartwychwstania imperatora, kompletnie nieprzekonująca podróż na ciemną stronę).

No właśnie, nigdy nie rozumiałem tego czepiania się o wątki. Nawet dzisiaj biorąc pod uwagę klony z Kamino powrót Imperatora wydaje się logiczny i pasujący do świata Star Wars. Oczywiście wówczas sądzono że jego ciało pod wpływem ciemnej strony mocy się szybciej starzeje, rozpada i dlatego musi z nich korzystać. A z kolei prawda w rzeczywistości była taka że to efekt jego walki z Mace Windu, ale o tym to już się dowiedzieliśmy kilkanaście lat później z filmu. Podobnie rzecz się ma z Boba Fettem, w komiksie pada sugestia czy nawet stwierdzenie że to były żołnierz Imperium. Nikt wtedy przecież nie słyszał nawet o Kamino, no może poza samym Georgem Lucasem który miał ten wątek klona w głowie albo chociaż jego zarys. Takie wątki są więc zgrzytami, wynikają głównie niewiedzy twórców ale to też ma jakiś swój urok. Zbyt potężny Luke ? Jedynie co mnie wkurza to burza mocy jaką wywołał z Leią, rozwalenie przez niego AT-AT było akurat fajne...

(05.01.2014 , 01:29)Jackson napisał(a): A zwolennikom historii radzę zapoznać się także z tym komiksem - http://en.wikipedia.org/wiki/The_Light_and_Darkness_War stworzonym przez ten sam zespół.
Oooo będzie okazja do poczytania czegoś w oczekiwaniu na kuriera i tomy WKKM Big Grin
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości