Wystąpiły następujące problemy:
Warning [2] Use of undefined constant mentionMeBuildPopup - assumed 'mentionMeBuildPopup' (this will throw an Error in a future version of PHP) - Line: 336 - File: inc/plugins/MentionMe/forum.php PHP 7.3.18 (Linux)
File Line Function
/inc/plugins/MentionMe/forum.php 336 errorHandler->error
/inc/plugins/MentionMe/forum.php 16 mentionMeInitialize
/inc/plugins/mention.php 31 require_once
/inc/class_plugins.php 38 require_once
/inc/init.php 233 pluginSystem->load
/global.php 18 require_once
/showthread.php 28 require_once




Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nalogi
#1
nightcrawler_13,Jun 3 2007, 12:05 AM napisał(a):U mnie w klasie niestety fajne jest palenie i picie, a spider-man to zabwa dla 8 latków.
Ehh... :( To jest nistety smutna prawda. Ci ludzie chca wszystkim udowodnic jacy to sa "dorosli" pijac i palac, chociaz nie zdaja sobie sprawy,ze tak naprawde w oczach innych ludzi sa niedojrzalymi mentalnie gnojkami. Cóz, jedni dojrzerwaja (umyslowo) szybciej, a inni wolniej (sa to np. wyzej wymienieni "debiutanci" ;) ) .
Doroslosc nie polega na piciu,paleniu i wysmiewaniu czyichs zainteresowan,ale na inteligencji, rozsadku, szanowania cudzych pogladów oraz wyrazania swoich racji nie zwrcajac uwagi na rekcje otoczenia. No bo co w tym zlego,ze ktos pomimo swojego wieku czuje sie dzieckiem? :)

Jestem rozdarty między miłością a nienawiścią,ufnością a strachem...  Jestem częścią tego świata... a zarazem nie należę do niego. Sprowadziłeś mnie tutaj- czemu nie chcesz dać mi wyzwolenia?
                                                                    Venom
Odpowiedz
#2
ja pije ale nie jak jakis menel dzien w dzien pod sklepem tylko kulturalnie mam ochote to sie spotkam z jakims tam ziomkiem i sobie wypijemy, no chyba ze jakas grubsza impra to sie wiecej pije przy czym zaznaczam ze sie nie najebywuje, jak juz czuje ze zaraz padne to odpoczywam albo przestaje wogole ;p no a o tym ze lubie Spidera to wiedza raczej wszyscy ktorych znam i nikt slowa nie powiedzial, glownie z tego powodu ze ci moi wszyscy ogladali tylko filmy SM i im sie podobaly
Odpowiedz
#3
Oti,Jul 9 2007, 10:38 AM napisał(a):ja pije ale nie jak jakis menel dzien w dzien pod sklepem tylko kulturalnie mam ochote to sie spotkam z jakims tam ziomkiem i sobie wypijemy, no chyba ze jakas grubsza impra to sie wiecej pije przy czym zaznaczam ze sie nie najebywuje, jak juz czuje ze zaraz padne to odpoczywam albo przestaje wogole ;p no a o tym ze lubie Spidera to wiedza raczej wszyscy ktorych znam i nikt slowa nie powiedzial, glownie z tego powodu ze ci moi wszyscy ogladali tylko filmy SM i im sie podobaly
no nie mowie ze nikt ma nie pic :P wszystko dla ludzi ale w granicach zdrowego rozsadku i nie zeby sie tym kozaczyc, wieec jak nie przeginasz z tym to oks
ma ktos save 100% do  Ultimate spider-man? jak tak to bardzo prosze o wyslanie go na danielch777@wp.pl
Odpowiedz
#4
Picie samo w sobie nie jest przestepstwem, jak ktos ma granice. Ale najgorsze imo jest picie "jak wszyscy pija to ja tez"... Trza byc asertywnym, jak ktos ci proponuje na imprezce wódke a ty nie chcesz to nie bierze sie jej tylko po to, zeby "nie wyjsc na frajera", tylko sie grzecznie odmawia. Jak ten drugi tez jest w miare kulturalny to uszanuje, a jak wysmieje no to cóz, trafiles pod zly adres.
Odpowiedz
#5
aaach... nic dodac nic ujac... ;)
"and resposibility means you don't run away, when sombody asks, who did that?"
Odpowiedz
#6
Khasim po raz kolejny sie z toba zgadzam ;) , zeczywiscie nic dodac nic ujac. Przyznam szczeze ze czesto mozna w zyciu trafic wlasnie pod taki zly adres niestety...
Odpowiedz
#7
Troche brzmi to jak gadanie troskliwej mamusi....

Nie spotkaelm sie z czyms takim zeby ktos pil by nie wyszedl na frajera.
A jezeli tak robi to wlasnie dopiero wtedy jest frajerem bo nie potrafi odmówic!
Ja pije kiedy chce i nikt mi nie powie ze jestem frajerem jak nie wypije.
Odpowiedz
#8
<_< Zgodze sie z Lhasimem w 4 klasie podstawówki taka lekcje mielismy...
Rafcios rządzi Kumalski ? xD
Odpowiedz
#9
Nie... ja szanuje czyjes zdanie, dla mnie mozesz byc abstynentem. Ale to jakies mity ze trzeba pic na imprezie bo Cie zmuszaja.... Ja sie z czyms takim nie spotkalem. Musicie po prostu zaczac na te impezy chodzic... :D

Zreszta jedno piwo chyba nie szkodzi.... i problem z glowy :P
Odpowiedz
#10
Heh, coraz bardziej doceniam uzytkowników tegoz forum, za madre wypowiedzi. Co racja to racja, ale widze, ze wiekszosc z nas ma podobne poglady, i, ze picie to nie szpan. Ale niestety stracilem jednego z lepszych kumpli przez to szpanowanie... Nie zeby sie zabil czy cos, tylko co bedzie gadal z taka oferma jak ja, co piwa nie lubi. Ale i tak policja go zgarnela. :D
Imperial Stormtroopers don't die, they can only go to hell and regroup.

www.nerdwars.blog.com

Ca
Odpowiedz
#11
jedn nie zaszkodzi, ale po jednym zwieksza sie tolerancja na drugie symbioth, po drugim na trzecie z kolei ;], jak sie nie spotkales z takimi przypdakami to pozazdroscic imprez i i imprezowiczow (choc bardziej imprezowiczek ;]) tych;]
ma ktos save 100% do  Ultimate spider-man? jak tak to bardzo prosze o wyslanie go na danielch777@wp.pl
Odpowiedz
#12
cóz, ja osobiscie uwazam, iz alkohol mozna porównac do symbiota... nawet nie wiesz, kiedy przejmie nad toba wladze... znam przypadki, które sie naprawde zle skonczyly, dla tego wole byc abstynentem... ale to tylko moje zdanie ;)
"and resposibility means you don't run away, when sombody asks, who did that?"
Odpowiedz
#13
ja mam za oknem fajny widok, otoz naprzeciwko jest sklep spozywczy, ale spozywa sie tam glownie tanie wina, niby spozywczy, a zeby maslo kupic musialem isc gdzie indziej, bo nie mieli za to coraz wiecej miejsca zajmuja tam alkohole (powtarzam to spozywczy a nie monopolowy), od lat zule kupuja tam tanie wino i siadaja przy drzwiach do takiego bloku, ktory jest naprzeciwko mojego, (upodobali sobie ta jedna klatke schodowa i do innej nnigdy w zyciu nie pojda XD) i tak nawet jesli czlowiek nie chce to zauwaza jak te zule staczaja sie coraz nizej, zeby nagle zniknac w szpitalu lub na cmentarzu i pojawiaja sie nowi zule, ktorzy robia to samo, wsrod nich zauwazam ludzi, o ktorych kiedys nie pomyslal bym, ze beda tak spedzac zycie, dlatego alkohol omijam. Lepiej uczyc sie na bledach cudzych, niz na swoich
ma ktos save 100% do  Ultimate spider-man? jak tak to bardzo prosze o wyslanie go na danielch777@wp.pl
Odpowiedz
#14
ch00dy,Jul 10 2007, 10:33 PM napisał(a):zule staczaja sie coraz nizej, zeby nagle zniknac w szpitalu lub na cmentarzu i pojawiaja sie nowi zule, ktorzy robia to samo, wsrod nich zauwazam ludzi, o ktorych kiedys nie pomyslal bym, ze beda tak spedzac zycie, dlatego alkohol omijam. Lepiej uczyc sie na bledach cudzych, niz na swoich
0nly the strong survive:D(rekord PL 14.8promila, zginal w szpitalu)


No alkohol sam w sobie zly nie jest, lecz trzeba miec umiar a juz ludzie w moim wieku i mlodsi sa prawie zulami(z róznica ze maja mieszkanie i im mama robi zarcie).
Piwko/flaszke w doborowym towarzystwie to czy na imprezie to trza strzelic:)
Ale zeby po nocach sie zataczac w krzunach albo na dolku wyladowac to nie ciekawa perspektywa.


U mnie to kilki zuli juz zniklo w hehe "tajemniczych okolicznosciach"
1 to mój stary uratowal rok temu, zadryndal po karetke, bo kolesiowi co 24/7(serio!)
siedzial pod sklepem 1 albo 2gim i tam siedzial, czasami gadal do siebie:P; no wracajac piana z pyska mu szla, tetno slabe, karetka przyjechala, zabrala go, i nast. dnia jak go wypuscili znowu winko:). jakis czas pózniej kopnal w kalendarz bo przepil
Odpowiedz
#15
Dajcie spokój,ja nigdy nie zapale papierosa ;)
I przyznaje prawde Lhasimowi i Rafciosowi bo JA tez mialem taka lekcje w 4 klasie podstawówki...Nawet w piatej!
Odpowiedz
#16
Oj do wszystkiego trzeba miec umiar i odpowiednie podejscie . Trzeba chwytac za to co jest dobre , co smakuje , a nie to co ma wiecej procentów . Ja osobiscie nie bede pil tanich win , bo to strasznie niszczy organizm . Tak samo z papierosami a juz na pewno z narkotykami . Ktos kto ma zdrowy rozsadek , nigdy nie siegnie po narkotyki . Po co te wszytkie kampanie itd jezeli ktos powie "Eee tam . Mnie nic nie bedzie nie uzaleznie sie" Po papierosy tak samo chociaz w tym przypadku chyba kazdy chociaz raz sprobowal .(mówie chyba kazdy ale wiadomo ,ze sa wyjatki i trzeba je podziwiac) Wspomniane tez w tym temacie bylo "napije sie ,zeby nie wyjsc na frajera mimo ,ze nie chce" . To jest okropne ale jeszcze takie cos toleruje bo niektórzy maja slaba psychike , tudziez brak przyjaciól i nie cha wyjsc w towarzystwie na "gorszych od innych" . Za to najbardziej denerwuje mnie taki szpan :
"Chlopieee ale sie najebalem , chyba mu caly dom zarzygalem"

Albo kiedys autentycznie slowow w slowo slyszalem takie cos :

"No i sluchaj ja tam po 13 piwie ledwo co tam widze ale ide i pytam sie kolesiówy czy mi jeszcze bro sprzeda , chyba nic nie wyczul bo w sumie to ja mam twardy lep i nie dalem po sobie znac . Wychodze ze sklepu patrze a tu suki jada no to spierd***m gdzies tam w krzaczory . Jeden mnie gonil ale tak szybko bieglem ,ze dal mi spokój ."

Niel ubie tego slowa ,ale zal . Po pierwsze zmysla po drugie jeszcze sie jara tymi swoimi "niesamowitymi przezyciami" .Ale jedno musze przyznac ,ma bójna wyobraznie :lol:
Odpowiedz
#17
U mnie prawie wszyscy znajomi pala i ciagle chca mi wpychac papierochy. Ja nigdy nie palilem i nawet nie próbowalem bo to jest oblesne. Jestem z tego dumny i nie wstydze sie przyznac.

Co do alkoholu no to juz dawno wszedlem w ten swiat. Ale nie tak, ze ciagle albo z byle okazji. Po prostu kiedy spotykam sie z kumplami albo jakas imprezka to oczywiscie.
Jak juz ktos wspomnial, nie cierpie kiedy przychodze do szkoly i slysze jak jakies dwie osoby rozmawiaja miedzy soba o wczorajszej imprezie, jak to sie nachlaly i jakie akcje odchodzily. Pomimo, ze jest to rozmowa tylko miedzy tymi dwoma osobami to zupelnie przypadkiem stoja w najbardziej zaludnionym miejscu i opowiadaja najglosniej jak sie da.

Co do narkotyków to w ogóle sie nie wypowiem bo to jest tragedia. Nie potrafie pojac jak zdrowy, myslacy czlowiek sam wydaje na siebie wyrok smierci.
Odpowiedz
#18
Fajny temacik :P
Ja nie pale papierosów. Raz spróbowalem i zaluje. Ohyda! Jak oni moga to palic i sie tym delektowac?!
Co do alkoholu to nie powiem,ze nie pije,bo lubie sie napic,ale bez przesady. Alkohol jest po to ,zeby sie go napic,a nie zeby sie nim "urznac jak swinia".
Odpowiedz
#19
Do rzeczy typu alkohol czy inny tyton trzeba miec umiar, odpowiednie podejscie i przede wszystkim troche oleju w glowie. Ja osobiscie nie pale, pije tylko okazyjnie i z umiarem. Dodam ze przez moje cale 15 lat zycia nigdy sie nie upilem. Nie wiem, moze jestem jakis inny w dozie obecnych ludzi, ale naprawde mnie to nie podnieca i nie mysle ze bede "Elo kozakiem yoyo" jak beda musieli mnie prowadzic do domu. Papierosa mialem w ustach raz w zyciu... i nie zamierzam tego powtarzac. Najgorsze, ze 90% ludzi, którzy pala, nie robia tego dla "przyjemnosci" ale nota bene sa to dzieci które mysla, ze sa dzieki temu bardziej dorosli.

Mówie wiec: pijcie, ale z umiarem i glowa. Nie palcie- wydajecie tylko pieniadze, tracicie znajomych i zdrowie. O narkotykach nie wspominam...

Pozdrawiam!
Odpowiedz
#20
Alkocholu w ustach nie mialem ani razu , zamierzam go uzyc tylko w przypadku zabiegu lekarskiego np do znieczulenia lub dezynfekcjii a tak przez reszte zycia bede abstynentem.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości