Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mary Jane
#21
Spider-Nik,Aug 13 2007, 12:32 AM napisał(a):O ile sie nie myle MJ jest chyba jedyna osoba która nie byla klonowana, ani nie posiadala sobowtórów.
W animowanym serialu po jej zniknieciu pojawil sie jej klon... na dodatek z mocami hydromana <_<
"and resposibility means you don't run away, when sombody asks, who did that?"
Odpowiedz
#22
Akurat to bylo calkiem zaskakujacym i niezlym pomyslem jesli chodzi o cale przeprawy z klonowaniem. Pózniej i tak sie dowiadujemy, ze istnieja rózne rzeczywistosci (itd itp) miedzy innymi zblizona do komiksowej oraz nasza wiec jest to zgrabnie wyjasnione.


Jesli chodzi o postac MJ to nie wiem co zrobia z nia w One More Day ale mam zle przeczucia.

Odpowiedz
#23
Szkoda ,że w filmie zacz?li od niej . Ona nie powinna był pierwsz? miło?ci? Petera ,bo teraz nie wiedzą jak się jej pozbył . Troche mało realistycznie (i ciekawie) wygląda fakt ,że przeżył z niż tyle ,że scenarzy?ci nie mają jak zakończy? ich związku i wprowadziś np Gwen . Dlatego najpierw powinna był panna Stacy , albo Betty .
Odpowiedz
#24
Ja uważam MJ za SEXI dziewczynę. No może niema tak dużych jak Black Cat, ale jak zobaczyłem fotki z MJ innych gości w tym temacie, to normalnie... :spidey_cheers:
Ma rude w?osy? więc jest to MJ.

Przeczytaj temat ponownie i zastanów się co napisałeś bo na pewno nie chodzi tu o wklejanie zdjęć przypadkowych kobiet. / rzadlo
Odpowiedz
#25
Zgadzam sie że MJ to super postać i za to też uwielbia?em komiksy Spider-mana - za ludzk? i zwykł? a zarazem tak siln? kobiet?/?on?.

Jak ju było wspominane wielkie JQ musiał to zniszczył bo jemu sie nie podobało (za co on jej tak nie lubię?) przeżyłem fakt zmartwychwstania, zdemaskowania, zmiany pajączyny itd ale odebrania MJ niestety nie trawie i juz niestety nie zbieram komiksów z pajączkiem po tej WIELKIEJ BZDURZE z Mephisto ;/
Odpowiedz
#26
MJ i Petre to pierwsza para Marvela,która inna osoba by wytrzymala tyle co ona i przeszla no ale to sie niema co dziwic
jest zona jednego z najbardziej znanych super herosów Spider-Mana.
Oni tworzyli cala jednosc,ona rozumial dobrze Petera wiedzial jaka role bedzie odgrywala w zyciu Petera,doskonale
go rozumiala,byla swiadoma i cierpliwa wiedziala jakie on ma obowiazki wobec spoleczenstwa.
Jak juz bylo wspomniane Joe Quesada zniszczyl ich zwiazek,to jest posuniecie bezsensowne z jego strony.

Spider-Man,X-men. 


Odpowiedz
#27
Kiedys bylem bardzo wkurzony na JQ ale przeczytalem komiks Stan Lee Meets - gdzie pokazane sa zmiany po Civil War - Stan Lee jest w biurze JQ który tlumaczy ze wielu to sie nie podoba a Stan mówi mu ze "usmiercajac Gwen Stacy tez wielu ludziom sie to bardzo nie podobalo" teraz nadal jestem wkurzony JQ ale mniej.
Odpowiedz
#28
Co do MJ to nigdy nie lubilem za bardzo tej postaci (wiadomo rude to wredne :P) dlatego moim ulubionym komiksem w którym pojawia sie MJ jest MARVEL ZOMBIES gdzie Peter ja zjada :lol:
"Wierzę, że to co cię nie zabije, uczyni cię... dziwniejszym."
Odpowiedz
#29
(29.12.2009 , 11:36)David140684 napisał(a): Co do MJ to nigdy nie lubilem za bardzo tej postaci (wiadomo rude to wredne Tongue)

Stereotyp, a poza tyn pozory mylą. Ja szczerze wolałem komiksy i postacie nie ukrywam z nieco poprzedniej epoki, w której Todd Mcfarlane nie tylko rysował ponętnie samą postać Mary Jane ale również pozwalał sobie na dwuznaczne sceny. Oczywiście to nie był Jim Lee i jego Rogue żeby była jasność Tongue Postać MJ lubię ponieważ wspierała naszego bohatera, uratowała mu nawet kiedyś życie. Jednak przede wszystkim była to postać nie pozbawiona własnych ambicji...
Odpowiedz
#30
Ja osobiscie od niej wolałam kobietę kot. Bardziej pasowała do Petera. Ale jak widać kolejny dowód na to, że to przeciwieństwa sie przyciagają- bohater z mocami z człowiekiemSmile
Odpowiedz
#31
Szkoda tylko, że Spider-Man i Mary Jane Watson już ze sobą nie są i nic nie wskazuje, by w przyszłości miało się to zmienić. Jeszcze w komiksach nie widziałem tak głupiego rozbicia pięknej pary.
Odpowiedz
#32
(10.03.2016 , 20:42)Dawidos napisał(a): Szkoda tylko, że Spider-Man i Mary Jane Watson już ze sobą nie są i nic nie wskazuje, by w przyszłości miało się to zmienić. Jeszcze w komiksach nie widziałem tak głupiego rozbicia pięknej pary.

A czy oni czasem nie odnowili właśnie przysięgi małżeńskiej? Tongue
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości