Wystąpiły następujące problemy:
Warning [2] Use of undefined constant mentionMeBuildPopup - assumed 'mentionMeBuildPopup' (this will throw an Error in a future version of PHP) - Line: 336 - File: inc/plugins/MentionMe/forum.php PHP 7.3.27 (Linux)
File Line Function
/inc/plugins/MentionMe/forum.php 336 errorHandler->error
/inc/plugins/MentionMe/forum.php 16 mentionMeInitialize
/inc/plugins/mention.php 31 require_once
/inc/class_plugins.php 38 require_once
/inc/init.php 233 pluginSystem->load
/global.php 18 require_once
/showthread.php 28 require_once




Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
The Hobbit
#1
Video 


Co sądzicie o nowej trylogii Petera Jacksona?

Puki co mamy do dyspozycji 2 części. 0bie widziałem i obie są bardzo fajne. Nikogo chyba nie zaskoczę jeśli powiem, że najbardziej podoba mi się "Desolation of Smaug"



W pierwszej części nasi bohaterowie wyruszają, zabierawszy ze sobą średnio chętnego Bilba, który odbiera Golumowi Pierścień. Drużyna Thorina dopiero się wyrabia Zgrani stają się pod koniec filmu.

Drugą część można porównać do "Imperium Kontratakuje". Widzimy i słyszymy przez prawie cały film, że zło czuwa i co gorsza rozwija się


Nasi bohaterowie tworzą całkiem zgraną drużynę i dobrze bo napotykają same przeszkody i same wielkie niebezpieczeństwa, z bezwzględnym Smaugiem na czele.

Pozostaje czekać na część 3cią..
Odpowiedz
#2
Ksiazka jest bardzo fajna, nawet dzisiaj. Film zas - po pierwsze nie rozumiem, dlaczego zrobiono z niego trylogie. Z trylogii Wladcy Pierscieni, ktora lacznie ma ponad 1000 (tysiac) stron zrobiono 3 filmy i z ksiazki, ktora ma niewiele ponad 100 (sto) stron rowniez zrobiony 3 filmy - gdzie tu sens? Oczywiscie w portfelu wytworni - nigdzie wiecej.

Obejrzalem jak dotad pierwszy film, wynudzilem sie na nim niesamowicie, wiec drugi poki co sobie odpuszczam - poczekam az wyjdzie cala trylogia na Blu-ray w wersji rozszerzonej i wtedy moze obejrze wszystkie 3 filmy, ale po pierwszej czesci juz nie spodziewam sie niczego nadzwyczajnego.
Odpowiedz
#3
Byłem dzisiaj na tym w kinie, i poza paroma fajnymi motywami, film raczej średni a w dodatku zakończony w takim momencie, że chęć zarobienia jak najwięcej przez wytwórnie jest dosyć boleśnie widoczna. Jeżeli ktoś jest fanem serii i takich klimatów to polecam, jednak to nie jest film dla casualowego widza który po prostu chciałby się rozerwać.
Odpowiedz
#4
Ogólnie film ok, ale daleko mu do "WP", no i również nie rozumiem po co robić z tego trylogie, efekt jest taki że momentami bardzo się dłuży. Inną rzeczą która razi (a przynajmniej mnie jako fana książki) jest masa ucinania, zmieniania, czy wpychania dodatkowych wątków których nie ma w książce - zwłaszcza w drugiej części to się rzuca w oczy.
Odpowiedz
#5
(12.01.2014 , 21:19)Michieru napisał(a): Inną rzeczą która razi (a przynajmniej mnie jako fana książki) jest masa ucinania, zmieniania, czy wpychania dodatkowych wątków których nie ma w książce - zwłaszcza w drugiej części to się rzuca w oczy.

Nie czytałem dzieł Tolkiena, możesz przybliżyć co Peter Jackson dał od siebie do Hobbita?

W poprzedniej trylogii to wiem, że Toma Bombadila pominął i Aragornowi później Narsila dał.
Odpowiedz
#6
(12.01.2014 , 21:55)Revan napisał(a):
(12.01.2014 , 21:19)Michieru napisał(a): Inną rzeczą która razi (a przynajmniej mnie jako fana książki) jest masa ucinania, zmieniania, czy wpychania dodatkowych wątków których nie ma w książce - zwłaszcza w drugiej części to się rzuca w oczy.

Nie czytałem dzieł Tolkiena, możesz przybliżyć co Peter Jackson dał od siebie do Hobbita?

W poprzedniej trylogii to wiem, że Toma Bombadila pominął i Aragornowi później Narsila dał.

I pominal caly rozdzial o powrocie hobbitow do domu - co samo w sobie jest mega historyjka Big Grin
Odpowiedz
#7
Na pewno w "Hobbicie" nie było białego orka Azoga (był chyba w opowieściach), chyba Sarumana zresztą też, przedstawienie Beornowi krasnoludów inaczej wyglądało, scena z beczkami to jedna wielka bitwa, nie kojarzę tego czarodzieja Radagasta, chociaż wiem, że to Tolkienowska postać, chyba też troche za wcześnie na wplątywanie postaci Saurona, występ Legolasa, no i wątek miłosny między Tauriel, a Kilim. Tyle pamiętam na chwilę obecną, no ale gdyby nie te dodatki to nie byłoby materiału na trylogię.
Odpowiedz
#8
Azog był obecny w opowieściach, zaciupał bodajże dziada Thorina, a ojciec Thorina w odwecie zaciupał Azoga. Potem (w książce) pojawia się syn Azoga, ale jest tylko wspomniany podczas Bitwy Pięciu Armii. Skoro już musieli wsadzać na siłę orczy czarny charakter, to spokojnie mógł być to ten syn Azoga, który w ramach zemsty chciałby zabić Thorina. No ale, zapewne Azog jest lepszy wizualnie, bo w opowieściach był przedstawiany jako "wyjątkowo duży ork", co znowu nie ma sensu w drugiej części, gdy odbywa rozmowę z Nekromantą i ustępuje miejsca w pościgu temu drugiemu, równie wielkiemu orkowi...
Odpowiedz
#9
Oczywiście całe zakończenie drugiej części też jest dorobione, w książce smok opuścił górę po tym jak Bilbo ukradł mu złoty puchar. W filmie mamy bardzo długą potyczkę między nim a krasnoludami.
Odpowiedz
#10
Jakbym najpierw przeczytał książkę to pewnie byłbym średnio nastawiony do wszelkich zmian gdyż jak wiemy twórcy filmowi potrafią się posunąć baardzo daleko ze swoimi "pomysłami". Niech za przykład posłuży chociażby film Fantastic Four i to co zrobili tam z legendarnym złoczyńcą jakim jest Doctor Doom.

Lecz skoro jestem wprowadzony do Tolkiena przez filmy, powiem, że nie przeszkadzają mi te zmiany.
Z mojej strony mogę powiedzieć, że dostałem fajny film.

Na marginesie oddam, że z powodu kończącego się semestru, moja uczelnia zaczyna mi przypominać Dol Guldur... Wykładowcy zaś bez wątpienia należą do 9ciu...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości