Wystąpiły następujące problemy:
Warning [2] Use of undefined constant mentionMeBuildPopup - assumed 'mentionMeBuildPopup' (this will throw an Error in a future version of PHP) - Line: 336 - File: inc/plugins/MentionMe/forum.php PHP 7.3.27 (Linux)
File Line Function
/inc/plugins/MentionMe/forum.php 336 errorHandler->error
/inc/plugins/MentionMe/forum.php 16 mentionMeInitialize
/inc/plugins/mention.php 31 require_once
/inc/class_plugins.php 38 require_once
/inc/init.php 233 pluginSystem->load
/global.php 18 require_once
/showthread.php 28 require_once




Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ostateczni Msciciele PL
#1
Dvd: Ostateczni Msciciele PL. Co o nim sadzicie. Ma je ktos ? Jesli tak to niech pod tym tematem wyrazi swoja opinie. Ja kupie sobie równo z wyjscie nowego Essa SM. Mówcie czy jest fajny Dubbing i czy sie oplaca. Kazdy szczegól sie liczy. Pozdro.
Rafcios rządzi Kumalski ? xD
Odpowiedz
#2
ja mam 1 czesc tylko. Mi sie podobalo ciekawa fabula nawet i dubbing tez niczego sobie warto obejrzec ze wzgledu na Kapitana Ameryke i Iron Mana =)
Odpowiedz
#3
Ja juz dalem temat: Lions Gate animated movies o
tym
Odpowiedz
#4
Jedynki nie kupie bo jest cienka. dla mnie stanowi ona tylko wstep do Rise of The Black Panther. Spodziewalem sie wielkiej walki na koncu, a nia okazal sie atak na helicarrier (bylem pewien, ze to tylko wstep do wielkiej rozróby). Hulk stuff...i po filmie. Nawet nie wiecie jakiego mialem zonka.

You cant kill someone who is already dead...
Odpowiedz
#5
"Ultimate Avengers" - "Ostateczni Msciciele"

Punkt 1.
Fabula - swietnie zarysowana postac Kapitana, zwlaszcza jego wyglad i akcja podczas II wojny. Zwlaszcza fajne byly opinie komandosów, dotyczace "tajnej broni aliantów". Poruszylo mnie takze zagubienie Capa w nowym swiecie. A moim ulubionym momentem byla chwila, gdy po nieudanej misji Rogers oddaje swoja nowa tarcze Fury'emu i odchodzi. Bohater, który porzuca swoja bron i odchodzi bez slowa. Swietne.
Ciekawie pokazano takze postac Bruce'a Bannera i jego alter-ego. Zwlaszcza zaskakujace zakonczenie, którego sie nie spodziewalem po doktorku...
A poza tym... klapa.
Pozostali Avengersi zostali splyceni jak tylko sie dalo. Nie widac bylo nic, ze sztuk walki Nicka Fury'ego - równie dobrze mógl go zastapic jakis gruby general z wasiskiem:/ Jako-tako pokazano relacje miedzy Wasp, a Giant-manem, ale tez niezbyt widac bylo te "iskre", miedzy malzonkami. Czarna Wdować Moze byc. Tajemniczosc, skrytosc... W porzadku. W walce tez niezla, zwlaszcza w duecie z Kapitanem:) Poza tym byla niezla podczas uwodzenia Starka, lecz pózniej nie wlaczala sie do akcji, tylko chodzila za Fury'm jak jakas konkubina:p
Thor? Dajcie spokój. Zrobili z niego oblesnego Greenpisa, który tylko pije i beka. A jego walka trwala góra minute na caly film. Kiepsko.
W koncu Iron-man. Niezdecydowany bohater- raz mówi ze pracuje sam, by zaraz dolaczyc sie do grupy. Jak rozwydrzone dzicko: najpierw gania sie ze sztabem SHIELD po calym miescie zapierajac sie "nie bawie sie z wami", a pózniej sam wbija sie "na chama" do grupy.
A najgorszy w historii byl glówny watek. Kosmici jako glówny przeciwnik Kapitana - to wola o pomste do nieba. Litosci!!! Juz mogli dac neonazistów, czy terrorystów, a nie jakies robo-stwory z innej galaktyki.
Ocena fabuly: 4/6

Punkt 2.
Grafika - Prosta, ale wyrazista. Ciekawie dobrane kolory, stonowana szarosc podczas pokazywania przeszlosci, animacja wody. Spoko.
Ruch postaci nawet plynny, czasem nieco przypominajacy anime, zwlaszcza piruety Kapitana:D Poscigi raczej nie zapieraja dechu w piersiach, ale tez nie sa najgorsze. Najwazniejsze, ze widz nie gubi sie podczas walki. Calkiem niezle wygladaja tez wybuchy - przypominaja mi kreskówke "Clone Wars". Razily mnie tylko nieco ubogie tla, ale nie mozna miec wszystkiego:)
Ogólnie nie jest zle, ale mozna bylo lepiej
Ocena grafiki: 5-/6

Punkt 3.
Sciezka dzwiekowa - "Najlepsza muzyka w filmie jest wtedy, gdy sie jej nie slyszy". Nie pamietam czyje to slowa, ale nie zgadzam sie z tym. Nie pamietam, jaka byla muzyka w Avengersach. Poprostu byla. Ale przydalby sie jakis motyw przewodni, jak w filmach "Spider-man", "Batman"(ten starszy), czy "X-men". Cos majestatycznego, co przewijaloby sie pózniej w róznych wariacjach, zaleznie od nastroju sceny. Najlepszym razwiazaniem, byloby stworzenie dla kazdego bohatera oddzielnego motywu, ale raczej byloby to niemozliwe:( A szkoda. Dzwieki sa podlozone dobrze - zarówno strzaly, swisty, wybuchy, syki zostaly podlozone bez zastrzezen. Glosy bohaterów takze pasowaly do postaci (mówie o wersji angielskiej).
Ocena sciezki dzwiekowej: 3/6

Punkt 4.
Tlumaczenie - no i tu pies pogrzebany. Raczej wiemy, jak w Polsce tlumaczy sie filmy. Sam tytul "Ostateczni Msciciele", budzi smiech na ustach. Msciciele, jeszcze ujda, ale slowo "ostateczni", to chyba jakas parodia. Czy naprawde ciezko bylo tlumaczom zajrzec na tytuly komiksów, by stwierdzic, ze slowo "Ultimate", ma nie tylko znaczenie w tlumaczeniu, ale jest tez tytulem samym w sobie. Jest to okreslenie serii komiksowej, a nie grupy bohaterów (no, moze troche). To mnie razilo najmocniej. Pozatym, tlumaczenie bylo zwykle. Nie bylo bledów, ale tez nie wyróznialo sie zadnymi smaczkami (czyt. przeklad Shreka). Bylo to zwykle tlumaczenie slowo w slowo z angielskiego, co sprawialo, ze dialogi brzmialy chwilami nieco nienaturalnie.
A dubbing... Ok, bywaly gorsze, ale wspaniale toto nie jest. Dzieciecy glos napakowanego Kapitana Ameryki budzil we mnie politowanie. A reszta... Niby wszystko zrobione dobrze, podlozone glosy, ale jakos czulo sie, ze to nienaturalne. Nie moglem sie przyzwyczaic. Poprostu, cos mi tam nie wspólgralo. Widac, wzieli pierwszych lepszych aktorów, bo zalezalo im na czasie, a nie na jakosci. A film na tym ucierpial.
Ocena Tlumaczenia: 2/6

Podsumowujac, warto obejrzec ten film, glównie ze wzgledu na niektóre smaczki w nim zawarte, ale moim zdaniem jest to poprostu historia z komiksu, przeniesiona na ekran. Tak jak ekranizacja Pana Tadeusza, "Ostateczni Msciciele" to filmowe streszczenie komiksu "Ultimates", co nie jest zbyt fajne, bo nie wnosi nic nowego:/

Ogólna ocena(wersji oryginalnej): 3+/6 - czyli film, do obejrzenia tylko ze wzgledu na kilka fajnych scen
Ogólna ocena(wersji polskiej):3-/6
Odpowiedz
#6
Zgadzam sie co do Thora- o wiele lepszy koncept niz w jedynce widzimy w nastepnej czesci. Widac, ze to syn Odyna. I co mnie cieszy jeszc ze bardziej- delikatny powrót do czesci pierwszej, do humoru. Dobrze, ze dali cos takiego (kiedy na stwierdzenie Nicka "Nie codziennie rartuje sie swiat" Thor przytacza jedna ze swoich przygód)- widac, ze nie zerwali w zupelnosci z wczesniejszym pomyslem, czuc zwiazek a tym samym latwiej polaczyc obydwie czesci.

You cant kill someone who is already dead...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości